Sport

Skoki narciarskie. Druga drużynowa wygrana Polaków

Polscy skoczkowie po raz drugi w bieżącym sezonie zwyciężyli w zawodach drużynowych zaliczanych do Pucharu Świata. W niemieckim Willingen wszyscy nasi reprezentanci oddali równe, dobre skoki, w przeciwieństwie do rywali którym zdarzały się pojedyncze wpadki. Drużyna prowadzona przez Stefana Horngachera pokonała z przewagą 12,3 pkt. drugich Austriaków. Trzecie miejsce zajęli gospodarze zawodów – Niemcy. 

 

Poprzedzająca zawody seria próbna nie wskazywała jednak na taki układ sił. Świetnie skaczący na treningach Słoweńcy zupełnie nie liczyli się w rywalizacji o czołowe lokaty, także Niemcy poza świetnymi próbami Andreasa Wellingera nie wyróżnili się niczym in plus. Mimo tego, na półmetku to nasi zachodni sąsiedzi przewodzili stawce, z przewagą 2,3 pkt. nad biało – czerwonymi. Na niespodziewanym czwartym miejscu po 1 serii znajdowali się Finowie, którzy od kilku już lat borykają się z ogromnym kryzysem.

 

Druga seria konkursu to już popis Polaków. Świetne próby zaliczali kolejno Piotr Żyła (138 m), Dawid Kubacki (137,5 m) oraz Maciej Kot (133 m). Oddzielne zdanie należy się liderowi naszej drużyny – Kamilowi Stochowi, który w skrajnie niekorzystnych warunkach uzyskał 126 metrów, pieczętując drugie w sezonie zwycięstwo drużynowe . Reprezentantów Austrii, którzy sklasyfikowani zostali na drugim miejscu, wyprzedziliśmy o 12,3 pkt.

 

Warto ponadto zwrócić uwagę, że dzisiejszy konkurs odbywał się w loteryjnych warunkach, w żaden jednak sposób nie wpłynął na wyniki najlepszych. Podopieczni Horngachera od dłuższego czasu są jedną z najlepszych drużyn na świece i dzisiejsze zawody tylko to potwierdziły. Zasłużone, piękne zwycięstwo biało – czerwonych, za które zarówno skoczkom, jak i sztabowi szkoleniowemu, należy się chapeau bas.

 

W nieoficjalnych wynikach indywidualnych dzisiejszej „drużynówki”, najlepszy okazał się Wellinger, wyprzedzając o ponad 15 pkt. Manuela Fettnera i Kamila Stocha. Forma młodego Niemca od dłuższego czasu ustabilizowała się na wysokim poziomie, co każe nam wymieniać go w gronie głównych faworytów niedzielnego konkursu. Nie wolno także zapominać o Stefanie Krafcie. Austriak, który w ostatnim czasie zmagał się z problemami zdrowotnymi, pokazał w skokach treningowych, że również i on ma ochotę włączyć się do walki o czołowe lokaty. My tradycyjnie skupiamy się na Kamilu Stochu, który w razie ewentualnej wygranej ma szansę na piąte zwycięstwo z rzędu w zawodach PŚ – wyrównałby tym samym osiągnięcie Adama Małysza i Andreasa Goldbergera sprzed lat. Równe skoki pozostałych Polaków pozwalają nam również wierzyć, że zarówno Żyła, Kubacki jak i Kot będą skutecznie rywalizować o miejsce w czołowej „10” konkursu. Dla Stefana Huli i Jana Ziobro, którzy nie zmieścili się do składu Polaków na konkurs drużynowy, celem jest zdobycie kolejnych punktów do klasyfikacji PŚ.

 

Niedzielny konkurs w Willingen rozpocznie się o godz. 15.05, zaś bezpośrednio przed nim rozegra się seria próbna (14:00).

 

Zdjęcie: Baza Flickr

 

 

Komentarze

Komentarze