Sport

NBA. Kolejne zwycięstwo Washington Wizards w drodze do play-off. Dobry mecz Gortata

Koszykarze Washington Wizards odnieśli swoje 31 zwycięstwo w sezonie. Tym razem w pokonanym polu zostawili najsłabszą drużynę NBA – Brooklyn Nets. W ekipie zwycięzców solidne zawody rozegrał Marcin Gortat, zdobywając 14 punktów i 14 zbiórek.

 

Kibice „Czarodziejów” oczekiwali zwycięstwa w starciu z zespołem z Nowego Jorku, szczególnie mając w pamięci mecz sprzed dwóch dni przeciwko drużynie mistrza NBA – Cleveland Cavaliers. Właśnie wtedy stołeczna drużyna była o krok od pokonania czempionów z zeszłego sezonu. „O krok” to było jednak za mało, ponieważ:

  1. W koszykówce 3,4 sekundy do końca meczu to ciągle naprawdę dużo czasu, a odrobienie w tym czasie 3 punktów nie stanowi większego wyzwania,
  2. „Cavs” w swoich szeregach posiadają kogoś takiego jak Lebron James, który nic nie robiąc sobie z arcytrudnej pozycji rzutowej i nieubłaganie uciekającego czasu – po prostu trafia za 3 punkty.

Po spektakularnym rzucie „King Jamesa” Kawalerzyści nabrali wiatru  w żagle, nie dając w dogrywce szans ekipie Gortata. Po takiej walce następne spotkanie z „Netsami” miało być  spokojnym spacerkiem. Nie było.

 

Washington Wizards, pomimo początkowego prowadzenia, przez całe spotkanie męczyli się niemiłosiernie z outsiderem NBA. Jednak dzięki świetnej grze obwodowych graczy (31 punktów Bradleya Beala, 23 punkty i 12 asyst Johna Walla oraz 20 punktów i 10 zbiórek Otto Portera) Wizards zwyciężyli 114:110. Tymczasem eksperci zwracali uwagę na niższą skuteczność rzutową „Czarodziejów”, która w środowym spotkaniu wynosiła 41,2 % (średnia Wizards z całego sezonu równa jest 47,7% skutecznych rzutów). Dlatego dobrze się złożyło, że takie spotkanie wypadło z najsłabszą drużyną.

 

Marcin Gortat, nasz jedynak w NBA, przebywał na parkiecie przez 41 minut. Trafił pięć z dziesięciu rzutów z gry i wszystkie cztery rzuty wolne. Czternaście punktów i tyle samo zbiórek dało najlepszemu polskiemu koszykarzowi 30 w sezonie tzw. „double – double”.

 

Odnosząc 31 zwycięstwo w sezonie drużyna Washington Wizards awansowała na trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej. Następny mecz „Czarodzieje” rozegrają w najbliższy piątek przeciwko Indiana Pacers.

 

Zdjęcie: Baza Flickr

 

Komentarze

Komentarze