Prawo Wiadomości

Finał akcji „Legalnie nad Wisłą”

W poniedziałek dobiegła końca sprawa sądowa Marka Tatały. Ekonomista i wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju został uniewinniony przez Sąd Okręgowy w Warszawie.

 

Marek Tatała w lipcu 2015 roku dostał mandat za picie w miejscu publicznym. Nie przyjął kary i skierował sprawę do sądu. Ekonomista zauważył bowiem, że w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi mowa jest o zakazie spożywania alkoholu jedynie „na ulicach, w parkach i na placach”, a nie w każdym miejscu publicznym. Tymczasem on pił piwo na schodkach prowadzących na bulwar wiślany. Sąd zarówno pierwszej, jak i drugiej instancji uznał go za winnego popełnienia wykroczenia powołując się na definicję ulicy z załącznika do rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji.

 

Sąd Okręgowy skierował jednak do Sądu Najwyższego zapytanie o definicję ulicy, o czym pisaliśmy dwa miesiące temu. SN rozstrzygnął sprawę, stwierdzając, że obowiązująca jest definicja z aktu wyższego rzędu, czyli z ustawy o drogach publicznych. Sędziowie zwrócili również uwagę na to, że policja i straż miejska nadużywają uprawnień karząc za spożywanie alkoholu w miejscach publicznych i jednocześnie nie wskazując ich precyzyjnie.

 

– Sąd odwoławczy uznał, powielając stanowisko Sądu Najwyższego, że Bulwar Flotylli Wiślanej, betonowe schody tego bulwaru, miejsce spacerów, miejsce odpoczynku mieszkańców Warszawy i nie tylko, nie są ulicą w rozumieniu przepisów ustawy – uzasadniła poniedziałkowe orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Beata Wehner.

 

– Cieszę się, że zostałem w końcu uniewinniony od tego symbolicznego wypicia piwa, które miało miejsce w lipcu 2015 r. – oświadczył po usłyszeniu wyroku Tatała.

 

Sprawa trwała półtora roku. W tym czasie wiceprezes FOR rozpoczął akcję #LegalnieNadWisłą. Poniedziałkowy precedensowy wyrok Sądu Okręgowego otwiera możliwość swobodnego picia alkoholu w miejscach publicznych, które nie są ani ulicą, ani parkiem, ani placem. Orzeczenie potwierdza również fakt, że policja i straż miejska dotychczas notorycznie nadużywały uprawnień wlepiając mandaty za coś, czego nie zabraniają przepisy. Picie w miejscu publicznym jest jednym z najczęściej stosowanych sposobów reperowania budżetów miejskich kosztem nieświadomych, zazwyczaj młodych obywateli.

 

Źródła: gazetaprawna.pl, marektatala.pl

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *