Gospodarka Wiadomości

Kablówki chcą chronić dane klientów przed rządem

Operatorzy telewizji kablowej i satelitarnej sprzeciwiają się projektowi nowelizacji ustawy abonamentowej, nazywając ją dyskryminującą oraz sprzeczną z polskim i europejskim prawem. Operatorzy podkreślają, że zapisy zmuszające ich do ujawnienia danych swoich klientów nie tylko są niezgodne z prawem, ale także zaszkodzą rynkowi.

 

Nowelizacja ma za zadanie usprawnić zbieranie abonamentu telewizyjnego. Operatorzy będą musieli przekazać dane swoich klientów Poczcie Polskiej, która wykorzysta je do ściągnięcia daniny. Założenie jest takie, że każdy klient posiadający umowę z telewizją satelitarną, czy kablową ma telewizor, więc musi zapłacić abonament.

 

Ustawa ma wprowadzić mechanizm kontroli posiadania odbiorników, któremu zostaną poddani wszyscy posiadacze, lecz z pomocą różnych środków, mówi wiceminister kultury, Paweł Lewandowski. Środki te mają być odpowiednio dostosowane dla każdej grupy.

 

Rzeczniczka NC+, Paulina Smaszcz-Kurzajewska, zaznacza, że zmuszenie telewizji do ujawniania danych klientów łamie przepisy o ochronie danych osobowych, a sama nowelizacja jest „absolutnie niesymetryczna w zakresie równego traktowania obywateli”. Podobnie uważa Cyfrowy Polsat, który w oficjalnym oświadczeniu napisał o łamaniu konstytucyjnej zasady równości obywateli wobec prawa. Prawnicy Polsatu podkreślają także, że ujawnianie chronionych danych osobowy klientów narusza ich prawa konsumenckie i osobiste.

 

O rynkowe konsekwencje projektu szczególnie zaniepokojony jest Związek Pracodawców Mediów Elektronicznych i Telekomunikacji “Mediakom”. Według niego wprowadzenie w życie zapisów ustawy doprowadzi do odpływu klientów do bezpłatnej telewizji naziemnej, ponieważ wtedy łatwiej będzie mieć niezarejestrowany odbiornik oraz nie płacić abonamentu.

 

Co więcej, szkodliwymi przepisami nie będą objęci operatorzy platform Smart TV, Vod, czy OTT (jak na przykład Netflix), lecz tylko operatorzy zarejestrowani w naszym kraju. Może to doprowadzić do jeszcze głębszego wykrzywienia rynku i szybszego odpływu klientów.

 

Swoje zastrzeżenia zgłasza też Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO), według którego zaangażowanie podmiotów prywatnych, jakimi są operatorzy telewizji, do zbierania daniny publicznej jest co najmniej nieodpowiednie. Wątpliwości budzi także przebieg takiej operacji, która będzie wymagała zebrania i zabezpieczenia ogromnej ilości danych. Według GIODO problemy może sprawić też fakt, że ustawowo zmieni się warunki umów zawartych między operatorami, a ich klientami, bez zgody tych ostatnich.

 

Wejście w życie postanowień tej nowelizacji może pogłębić dotychczasowy proces odchodzenia ludzi od telewizji i przerzucanie się na inne media, a jednocześnie narazi dane niewinnych klientów, łamiąc ich podstawowe prawa.

 

Źródła: forsal.pl

Zdjęcie: flickr.com

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *