Polityka Wiadomości

Hipokryzja radnego PO: ściął drzewa i protestował przeciwko „Lex Szyszko”

Szczeciński radny Platformy Obywatelskiej Jan Posłuszny skorzystał z nowych przepisów dotyczących wycinki drzew nazywanych przez opinię publiczną „Lex Szyszko”, żeby potem wziąć udział w proteście przeciwko tym samym regulacjom.

 

„Lex Szyszko” to przepisy zaproponowane przez posłów PiS, przegłosowane w Sejmie 16 grudnia, znacznie liberalizujące skandalicznie restrykcyjne prawo regulujące kwestię wyrębu drzew na własnej działce. Nowe przepisy pozwalają gminom znieść pozwolenie na wycięcie drzewa na prywatnych gruntach w celach niezwiązanych z działalnością gospodarczą. Właśnie z tych regulacji skorzystał Jan Posłuszny wycinając kilka świerków i dębów na posiadanej przez siebie działce kolidujących z projektem domu, który chciał w tym miejscu postawić.

 

Kilka tygodni później zjawił się na terenie szpitala w Zdrojach, żeby z kolegami z PO posadzić nowe drzewa. Politycy Platformy Obywatelskiej chcieli w ten sposób zaprotestować przeciwko ustawie „Lex Szyszko”. Razem z Posłusznym był tam również marszałek województwa Olgierd Geblewicz i senator Tomasz Grodzki.

 

– Najzwyczajniej w świecie chcemy pokazać, co urządzili szkodnicy z Prawa i Sprawiedliwości. Prawo, które nocą wprowadził pan minister Szyszko w bardzo wątpliwych okolicznościach, spowodowało że wycięto nie mniej niż półtora miliona drzew w Polsce. Karczowano całe połacie parków bądź też bardzo cennych okazów przyrody, czasami znajdujących się w obszarze Natura 2000. Szkody są niepowetowane – mówił wtedy radny.

 

Czy to nie hipokryzja?

 

Źródła: gs24.pl, rp.pl

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *