Gospodarka Świat Wiadomości

Rosjanie budują na Węgrzech elektrownię atomową

W poniedziałek zatwierdzona została rozbudowa jedynej węgierskiej elektrowni atomowej, finansowana z funduszy rosyjskiej państwowej korporacji Rosatom. Pomimo zgody na projekt ze strony Komisji Europejskiej, Austria sprzeciwia się budowie i grozi Trybunałem Sprawiedliwości UE.

 

Inwestycja o wartości ponad 13 miliardów dolarów jest opłacona w 80% przez Rosyjską Państwową Korporację Energii Jądrowej. Dzięki niej mają powstać dwa nowe reaktory atomowe w elektrowni Paks, nieopodal Budapesztu. Premier Węgier Viktor Orban podkreśla, że jest to inwestycja o znaczeniu strategicznym.

 

Mimo zgody KE, sąsiad Węgier, Austria, wyraziła zdecydowany sprzeciw wobec budowy reaktorów. „Austria nie może zaakceptować faktu, że Komisja Europejska uznaje dofinansowanie elektrowni atomowych za nieszkodliwe (…) Dlatego badać będziemy możliwości prawne i skontaktujemy się z Trybunałem Sprawiedliwości UE, jeśli będzie to konieczne” powiedział wicekanclerz i minister gospodarki Reinhold Mitterlehner.

 

Austria nie pierwszy raz sprzeciwia się energii atomowej. W 2015 roku sprzeciwiła się subsydiom udzielonym elektrowni Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii, uzasadniając skargę tym, że energia atomowa jest ryzykowna. Ramię w ramię z austriackimi władzami stoi także Greenpeace, tradycyjnie sprzeciwiający się takiemu pozyskiwaniu energii.

 

Zachwycony projektem jest za to prezydent Władimir Putin. Gdy w zeszłym miesiącu odwiedził Węgry, podkreślił, że Rosja gotowa jest „sfinansować budowę nowych reaktorów w 100%”. Kontrowersje polityczne wokół projektu zaczęły się już w zeszłym roku, gdy członek KE, Guenther Oettinger, udał się na Kreml prywatnym odrzutowcem jednego z lobbystów związanych z Rosatomem.

 

Źródła: thelocal.at, rosatom.ru

Zdjęcie: flickr.com

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *