Świat Wiadomości

Prezydent RPA chce pozbawić ziemi białych

Prezydent Jacob Zuma wezwał południowoafrykański parlament do dokonania zmian w konstytucji, które umożliwią wywłaszczanie białych posiadaczy ziemskich bez jakiejkolwiek rekompensaty. Populistyczny polityk już wcześniej stosował rasistowską retorykę, lecz obecnie jego wypowiedzi osiągają nowe dno.

 

Liczący sobie 74 lata Zuma jest socjalistą i liderem Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), zamieszanym w liczne afery korupcyjne i oszustwa. W 2005 roku został nawet pozbawiony urzędu wiceprezydenta w związku z oskarżeniami o nielegalne interesy z dostawcami broni. Zuma do władzy doszedł nie tylko z pomocą głosów socjalistów, lecz także dzięki poparciu związków zawodowych i Partii Komunistycznej. Z jego działań wynika też, że łatwo władzy nie odda. Na jego rozkaz pierwszy raz od zakończenia apartheidu wojsko wyszło na ulice Kapsztadu, by zablokować protesty mające domagać się jego dymisji.

 

Populistyczny ton i nasilający się rasizm w wypowiedziach i propozycjach prezydenta jest najprawdopodobniej efektem najgorszego od lat wyniku ANC w ostatnich wyborach. ANC przegrała w nich w wielu ważnych okręgach, przede wszystkim w dużych miastach i portach, jak Johannesburg, czy Port Elisabeth. Partia Zumy jest także pod wpływem organizacji radykalnych socjalistów nazywających się Bojownikami o Wolność Gospodarczą (Economic Freedom Fighters), której przywódca, Julius Malema, znany jest z podżegania czarnych mieszkańców RPA przeciwko białym. Znane są jego wypowiedzi, w których wzywa do odebrania ziemi “najeźdźcom” i “holenderskim bandytom”.

 

Choć ANC i Zuma uważają, że biali posiadają coraz więcej ziemi (rzekomo kosztem czarnych drobnych rolników), to według Institute of Race Relations określenie ile ziemi należy do właścicieli o konkretnej rasie jest “niemożliwe do stwierdzenia”. Z całej ziemi w RPA 22% należy do państwa, podczas gdy 78% należy do prywatnych właścicieli. Większość ziemi państwowej jest według instytutu zajmowana przez czarnych rolników, którzy nie posiadają do niej tytułu własności.

 

Propozycje Zumy i wypowiedzi Malemy nie pozostały bez odpowiedzi. Z oburzeniem zareagował Boer Afrikaner Volksraad, organizacja potomków holenderskich osadników, która promuje koncepcję samostanowienia obszarów przez nich zamieszkanych. Andries Breytenbach, przywódca Volksraadu stwierdził, że jego licząca około 40 tysięcy grupa potraktuje decyzję o wywłaszczeniu jako “deklarację wojny”.

 

Jeśli rząd podejmie decyzję o rozpoczęciu wywłaszczeń, powiedział Andries, to “rozpęta wojnę rasową, której chcemy zapobiec”. “Potrzebujemy natychmiastowej mediacji pomiędzy nami, a rządem” podkreślił. Zaznaczył jednocześnie, że jeśli dojdzie do agresywnych działań ze strony władz, to Volksraad “jest gotowy walczyć”.

 

Sytuacja RPA zarówno społecznie, jak i gospodarczo jest w bardzo ciężkiej sytuacji. Niedawno Bloomberg ogłosił ranking “Indeksu niedoli”, w którym Południowa Afryka zajmuje drugie miejsce, zaraz po Wenezueli. Kraj nie uporał się z dziedzictwem apartheidu i jednocześnie nie potrafi poradzić sobie z nowymi problemami. Dużo wskazuje na to, że krucha demokracja może zostać zastąpiona przez czarny odpowiednik obalonego rasistowskiego porządku sprzed kilku dekad. W najgorszym wypadku może dojść do wojny domowej w najlepszym do secesji ziem zamieszkanych przez Afrykanerów.

 

Źródło: telegraph.co.uk

Zdjęcie: flickr.com

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *