Gospodarka Polityka Wiadomości

Plany reformy służby zdrowia pod ostrzałem

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł planuje „dobrą zmianę” w służbie zdrowia. Propozycje reformy obecnego systemu opieki zdrowotnej napotkały jednakże silną krytykę, także ze strony samego PiSu. Czy nowe propozycje są gorsze od tego, co mamy obecnie?

 

Reforma ma polegać na utworzeniu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ). Ta „sieć szpitali” ma zapewnić odpowiedni poziom finansowania placówek oraz lepszy dostęp do różnych świadczeń. Szpitale znajdujące się w sieci mają otrzymywać pieniądze w formie ryczałtu. Jego wysokość będzie określana na podstawie aktywności szpitala w poprzednim kwartale. Na „aktywność” będą się składać różne elementy działalności placówki, w tym liczba wykonywanych świadczeń oraz ich jakość. W ramach ryczałtu znajdzie się także ambulatoryjna opieka specjalistyczna oraz rehabilitacja, lecz część świadczeń i procedur będzie funkcjonować tak jak dotychczas m.in. porody, endoplastyka, chemioterapia dalej będą rozliczane osobno.

 

Wykaz szpitali, które znajdą się w sieci, ma pojawić się do 27 czerwca 2017 r., a przepisy ustawy mają obowiązywać od 1 października tego samego roku. Zasady dostępu do sieci szpitali będą równe dla placówek publicznych i prywatnych. Te, którym nie uda się dołączyć do sieci na ogłoszonych warunkach, będą mogły dalej wziąć udział w konkursach na zawieranie kontraktów z NFZ, na które będzie przeznaczone 9% budżetu. Poza tym w szczególnych przypadkach dyrektor wojewódzkiego oddziału NFZ będzie mógł włączyć szpital niespełniający warunków do sieci jeśli uzna, że jest to konieczne aby zagwarantować właściwy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej.

 

Minister Radziwiłł jest pewien, że jego program, oparty na analizach i doświadczeniach innych krajów, odniesie sukces w Polsce. Pewności takiej nie mają krytycy jego reformy. Według wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina z reform należy albo zrezygnować, albo przeprowadzić program pilotażowy w celu przetestowania skutków. Radziwiłł odpiera ataki podkreślając, że program pilotażowy w części województw sprawiałby zbyt duże problemy dla pacjentów przemieszczających się między województwami oraz byłby niezgodny z konstytucją gwarantującą równy dostęp do opieki zdrowotnej. Dodał także, że bez reformy ogłoszone zostaną nowe konkursy na świadczenia szpitalne, które doprowadzą do utraty płynności finansowej wielu ważnych szpitali, co spowoduje wielkie zamieszanie i uderzy w pacjentów. Nie milczy też opozycja. Według Bartosza Arłukowicza, byłego ministra zdrowia w rządzie PO, reformatorzy z PiS „jadą na oślep”. Arłukowicz podkreślił także, że Gowin zgłosił votum separatum względem ustawy, ponieważ „był w rządzie i wie, czym to grozi”.

 

Ciosy padły także ze strony PSLu. Według Władysława Kosiniaka-Kamysza, lidera tej partii, proponowane zmiany w funkcjonowaniu służby zdrowia doprowadzą do wywindowania stawek w prywatnej służbie zdrowia. Andrzej Porawski, szef Biura Związku Miast Polskich, twierdzi z kolei, że mocno ucierpią szpitale, które znajdą się poza siecią. „Szpital poza siecią będzie musiał ubiegać się w konkursach o niewielką kwotę środków, które na ten cel zostaną. Już teraz widzimy tendencje, że dwa szpitale z jednego powiatu łączą się w jeden. To czysto organizacyjny zabieg, a chodzi rzecz jasna o pieniądze i liczne obawy o przyszłość placówki” podkreślił na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu. Według specjalistów reforma może oznaczać zniknięcie około 400 szpitali, które dotychczas leczyły za pieniądze NFZ.

 

Krytyczne opinie padają także ze strony posła PiS, byłego prezesa NFZ, Andrzeja Sośnierza, który określa pomysł Radziwiłła jako „fatalny”. Według niego wprowadzenie ryczałtu sprawi, że szpitale, szczególnie większe, nie będą zabiegać odpowiednio o pacjenta, bo i tak dostaną pieniądze. Sam projekt jest niejasny, podkreśla Sośnierz, i może doprowadzić do chaosu i komplikacji w rozliczeniach. „Dla każdej grupy szpitali są nieco inne zasady. W większości szpitali będą oddziały, które dostaną ryczałt, i takie, które będą finansowane na obecnych zasadach, tylko ich kontrakty będą dużo mniejsze” mówi w wywiadzie udzielonym dla Gazety Wyborczej.

 

Na idące razem z reformą oszczędności sypią się gromy także spoza Sejmu. Według Jerzego Owsiaka, szefa WOŚP, proponowane zmniejszenie wydatków na wycenę procedur neonatologicznej, kardiologicznej i kardiochirurgicznej o 60 procent „będzie zbrodnią na polskich dzieciach”. Według Owsiaka placówki zajmujące się dziećmi mają stracić 28,5 miliona złotych.

 

Narastająca opozycja wobec ministra zdrowia i jego pomysłów może doprowadzić do jego dymisji. Pogłoski o pozbyciu się Radziwiłła z rządu krążą już po sali sejmowej i pojawiają się nawet propozycje kandydatów na jego miejsce. Pod uwagę brani są ponoć gen. Grzegorz Gielerak, Tomasz Latos, prof. Piotr Czauderny, prof. Tomasz Zdrojewski oraz dr. Krzysztof Chlebus, wiceminister zdrowia w rządzie PO. Póki co prace i negocjacje nad ustawą idą do przodu, lecz cały projekt wobec widma dymisji Radziwiłła stoi pod znakiem zapytania.

 

Źródła: money.pl, natemat.pl, newsweek.pl, onet.pl

Zdjęcie: flickr.com

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *