Gospodarka Świat

Pierwszy krok w nową erę gospodarczą? Chiny największym partnerem handlowym Niemiec

Chiny cały czas starają się zdobyć pozycję hegemona. Mimo że ekonomiści przestrzegają przed zbliżającym się kryzysem gospodarczym w Państwie Środka, nie przeszkadza to w rozwoju handlu między przedsiębiorcami z Chin i Europy. Konsekwencją tego jest fakt, że w 2016 r. największym partnerem handlowym Niemiec były właśnie Chiny.

 

Jak informuje Reuters w oparciu o dane niemieckiego urzędu statystycznego, wartość importu i eksportu między oboma krajami sięgnęła 170 miliardów euro. To więcej niż w przypadku wymiany handlowej Niemiec z sąsiednią Francją (167 mld euro) czy USA (165 mld euro). Co ciekawe, w danych za 2015 r. pozycję numer jeden zajmowali Amerykanie, którzy po raz pierwszy od 1961 r. zepchnęli z niej Francuzów.

 

Chiny pod koniec 2014 roku wyprzedziły Stany Zjednoczone pod względem PKB ważonego parytetem siły nabywczej. To oznacza, że po raz pierwszy od prawie 130 lat Chiny przegoniły USA i zostały największą gospodarką na świecie. Sytuacja jest naprawdę zaskakująca, ponieważ jeszcze w 2005 roku chińska gospodarka pod tym względem była niemal dwukrotnie mniejsza od amerykańskiej. Oczywiście należy mieć na uwadze zawyżanie statystyk przez chińskie urzędy, lecz nie można zaprzeczyć oczywistemu rozwojowi Chin.

 

W 1984 roku 85% ludności zaliczano do żyjących poniżej ubóstwa, w 2005 roku już tylko 16%, a obecnie jest to jeszcze mniej. Klasa średnia wzrosła do około 350 mln ludzi. W Chinach również bardzo dynamicznie rośnie liczba milionerów i miliarderów.

 

Mimo tak dobrych wiadomości, wszystko wskazuje na to, że przez dość mocno nakazową gospodarkę w najbliższym czasie w Chinach powinien wystąpić kryzys spowodowany pęknięciem bańki na nieruchomościach. Bańka ta urosła już do większych rozmiarów niż ta amerykańska z 2007 roku. Harry Dent, jeden z najbardziej poważanych w USA analityków giełdowych i doradców inwestycyjnych, powiedział: „Gdy pęknie chińska bańka spekulacyjna, amerykański kryzys subprime będzie przy tym wyglądał mniej więcej jak sobotni popołudniowy piknik w parku. Powstanie lawina bankructw, która zmiecie sporo firm i będzie miała wpływ na sytuację na całym świecie.”

 

Warto mieć na uwadze to, że kryzys jest oczyszczeniem z błędnych inwestycji i powoduje przemieszczenie kapitału do bardziej efektywnych miejsc.  A wyciągania wniosków i nauki na własnych błędach Chińczykom nie można odmówić. Trzeba być świadomym, że do rewolucji przemysłowej najbogatszymi ludźmi na świecie byli właśnie Chińczycy. To tam panował największy dobrobyt przez zdecydowaną większość historii. Można stwierdzić więc, że wracają na swoje miejsce, a fakt stania się największym partnerem handlowym najpotężniejszej gospodarki w Europie jest tylko tego potwierdzeniem.

 

Pozostaje pytanie — jeśli chińska gospodarka, mimo wszystko dość mocno socjalistyczna, może konkurować z dość mocno kapitalistyczną gospodarką USA, to co się stanie, jeśli na dalekim wschodzie wezmą przykład np. z Hong-Kongu, Singapuru czy Korei Południowej… wprowadzając wolność gospodarczą na szeroką skalę! Jak wielką potęgą gospodarczą mogliby się wtedy stać. Prędzej czy później, wraz ze wzrostem świadomości obywateli, którzy coraz więcej podróżują czy studiują w krajach zachodnich bądź w Azji płd-wsch.  i widzą rozwiązania tam działające, na pewno się to stanie. A wtedy warto żebyśmy, tak jak Niemcy, otwierali się na nowe możliwości, a nie pod pretekstem ochrony przed złowieszczym zagranicznym kapitałem nakładali cła i regulacje, zniewalając tym samym wolność wyboru Polaków między produktami, które chcą nabyć.

 

źródło: bankier.pl

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *